Powroty są śmieszne. Nie lubię wracać. Zwłaszcza tu, do Polski, do Dębna. Całkiem serio planuję rozstanie z tym krajem i z tym syfem. Kolejne 2 tygodnie w Paryżu? Byłoby miło. Jeszcze kilka lat, kilka lat i wyjadę. Byleby skończyć studnia, byleby złapać pracę, byleby wyjechać. Włochy? Francja? Może dalej? Nie wiem. Nie mam domu. Moim domem jest cały świat!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz