piątek, 13 stycznia 2012

45.







Nie najgorzej. Tydzień minął pod patronatem matur, pozdrawiamy OKE! Całkiem przyjemnie. Stopniowo ogarniam pewne sprawy. Lubię mieć wszystko uporządkowane, bo wtedy mam przyjemność spędzenia czasu z rodziną internacką. Lubię ich obecność.
Doznałam szoku, spotykając GO przypadkowo. To już dla mnie obcy człowiek. Tak bardzo obcy teraz, jak kiedyś był bliski. Oh, fatalna fascynacjo! Oh, nieuniknione zauroczenie! Jakże mogłam być tak ślepa?! Nigdy więcej takich błędów.


"-Zamorduje!
 -No dawaj, cwaniaczku!
 -Nie... Jesteś mi potrzebna..."




Hmmmm... Nie wiem jak to wygląda, nie myślę o tym, co będzie dalej. Liczy się tu i teraz.
Tu.. i teraz...

1 komentarz:

  1. Muszę ci powiedzieć, że jeśli chodzi o NIEGO to może się ciągnąć baaardzo długo. Ale olej to! Patrz na to co może się jeszcze świetnego zdarzyć, a nie na to co było.

    Jeżeli ty nazywasz to 'uporządkowaniem' to sorry ale ja wysiadam. Gdy budzę się rano i pierwsze co widzę to 'nietwoja twarz' to coś jest nie tak. ;>

    <3 Kocham, ale ogarnij czasem, bo robi się niebezpiecznie! ;P

    OdpowiedzUsuń