czwartek, 29 grudnia 2011

40.




Tak aktualnie wyglądam. Po dwóch dniach zakupów, kilku dniach picia, slabego snu i bólu pleców. Próbuję się zmotywować do lekcji, ale ciężko mi to idzie. Jutro rodzice o 12 rano wyjeżdżają, potem zakupy, paznokcie, kowal, babski wieczór i....cziill. Totalny. Chcę się znów upić i nic nie pamiętać. Upić, albo...
W sobotę sylwek. Cóż. Będzie się dzialo. A ja wciąż jestem nie fair. Muszę się w końcu zdecydować, to z tym wszystkim począć.
Po Nowym Roku postaram się bardziej zorganizować. Nie chcę już chaosu w swoim życiu. Chociaż kocham tych, którzy owy chaos wprowadzają.

1 komentarz:

  1. Aj tam! Pieprzyc cały system! W chwili obecnej jestem tego zdania, że nie zawsze musisz być grzeczną i ułożoną dziewczynką. Czasem dobrze jak wszystko jest nie tak. A w twoim przypadku to 'nie tak' jest znakomitą odskocznią i czymś całkiem innym, nowym w twojej marnej egzystencji. <3 Love ya! ;**

    Pozdrawiam: Twój Pociech xD

    OdpowiedzUsuń