wtorek, 27 grudnia 2011

36.





Pierwszy dzień świąt... hmmm... to byl dobry dzień! Wieczór wlaściwie, bo dlaczego nie spędzać świąt na rockowych koncertach w pubie? I nie pamiętać nic. Póki co 8:7, dziewczyny górą! Wczoraj równie ciekawie, a dziś podarujemy sobie epickie melanże przy ulicy Planty. Jutro Szczecin, potem Gw, a piątek? Powrót do Kowala? Domówka może jakaś? Wstęp przed Sylwestrem? Kusząca propozycja.


Uwielbiam upijać się alkoholem<3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz