niedziela, 25 grudnia 2011

33.













2011.
Ilość wypitej wódki: 2398576237429863107520674042 hektolitrów.
Ilość wypalonych papierosów: 100% ponad normę.
Ilość skrzywdzonych raperów: 1.
Ilość zakończonych związków: 1.
+ milion tysięcy myśli na sekundę.

Tak wygląda podsumowanie zacnego roku 2011. Jest godzina 01:30, a Magdalena wzięła się za podsumowywanie swojej przeszłości. Dwanaście miesięcy minęły jak w oka mgnieniu. Styczeń, luty, marzec, nastał kwiecień, nowy związek, bajka, cud, miód. Wakacje, zwątpienie, niechęć. Wrzesień, wolność, uwolnienie się od przeszłości. Kolejne miesiące, to już tylko wir, wir uczuć sprzecznych. Dziękuję, za to że przez te dwanaście miesięcy nauczyłam się tak wiele. Tego jak ciężko walczyć o swoje, oraz jak ciężko jest się pozbierać, gdy okazuje się, że to o co walczyłeś, wcale nie było warte swojej ceny. Dziękuję, za odwagę. Za to, że byłam w stanie zrobić sobie pierwszy tatuaż, spróbować rzeczy, których zawsze się bałam. Dziękuję, za to że nadal nie przywiązuję się do ludzi, co daje mi możliwość ucieczki. Dziękuję, za nieodwracalną miłość do wolności. Że nadal jestem poświęcić wiele, aby ową wolność osiągnąć. Dziękuję,za to że powoli dowiaduję się kim jestem. Dziękuję, za to że było mi dane poznać prawdziwą przyjaźń. Że otaczam się wspaniałymi ludźmi, na których mogę polegać. Dziękuję, za to że spotkałam tak wielu fałszywych i dwulicowych ludzi, bo dzięki nim nauczyłam się doceniać tych bardziej wartościowych. Dziękuję,za każdą kłodę pod nogami, za każdy kłopot i problem, bo dzięki nim jestem teraz silniejsza i bardziej pewna siebie. Dziękuję, że mogłam poznać wielu nowych ludzi, mimo że nie utrzymujemy kontaktów, wiele mnie nauczyli. Ale przede wszystkim dziękuję za wytrwałość w dążeniu do celu, bo teraz już wiem, że chcieć, to móc, a marzenia się spełniają. Trzeba tylko o nie walczyć 

1 komentarz:

  1. Hmm.. Muszę ci powiedzieć, że byłaś bardzo dzielna. A jest na to wiele powodów. Pierwszy to taki że mimo wszystko nie stawałaś w miejscu, nie zatrzymywałaś się w momentach beznadziejnych. A nieraz było ciężko. Wiem to. Nie pokazujesz cierpienia, wiem o tym bo mam to samo. Pamiętaj że ten ostatni rok dał mi bardzo dużo. Nową i mam nadzieję że prawdziwą przyjaźń, że bez względu na wszystko będę mogła na ciebie liczyć. Kocham cię i wierzę że teraz może być tylko lepiej <3 <3

    Loff! ;*

    OdpowiedzUsuń