czwartek, 22 grudnia 2011

29.



Co ja najlepszego narobilam? Przecież to jest, bylo, niedopuszczalne! To nie tak mialo być. Nie tak. Ale mimo wszystko, nie żaluję tego co się stalo. Chociaż pewnie powinnam. Wiem,że muszę to jak najszybciej skończyć, ale tak bardzo nie chcę tego robić. Tak strasznie nie chcę psuć tego, co jest teraz, chociaż ma to sklonności autodestrukcyjne i nie ma prawa przetrwać. Oby okazalo się, że ja tylko odbieram to serio. Bo jeżeli nie, to niestety, będę zmuszona Cię skrzywdzić. Nie wiem jak to wygląda z boku, nie interesuje mnie to. Sama nie wiem czego chcę, nie wiem co mam myśleć, nie wiem nic! Czuję się sfrustrowana. Ale nic nie mogę zrobić. Muszę czekać do stycznia. Być może, coś uda mi się poskladać, może coś się wydarzy, może zmienimy zdania, może... Może. A może nie? A może wręcz przeciwnie. Może to stanie się jeszcze bardziej poważne? 





Kings of Leon - Pyro. Non stop.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz