wtorek, 1 listopada 2011

9.



Jestem zniesmaczona.
Jak co roku wybrałam się z mamą na cmentarz. Stojąc przy nagrobku minęło mnie trzech chłopaków, mniej więcej w moim wieku (chociaż to i wątpliwe, bo biorąc pod uwagę obecną młodzież mogli równie dobrze mieć po lat 13). Jeden z nich, widać, że koksu z powołania, idzie i mruczy pod nosem coś na kształt "Po ch*j on drze japę?! "  Warto zauważyć, że wszystko działo się podczas Mszy Świętej, a owy koleś "drący japę" był księdzem. Dosyć ciekawe, bo pierwszą moją reakcją (na szczęście pohamowaną) było "Po ch*j tu przyszedłeś".
Ludzie są przekomiczni. Warto jest przyjść na cmentarz, spotkać ciekawych ludzi.
Fantastycznie.


xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz