piątek, 18 listopada 2011

21.



Tak właśnie.
Właśnie wróciłam z dekorowania sali. Od koloru różowego dostaję mdłości. Jutro impreza.
Nie lubię przegrywać. Zwłaszcza jeśli chodzi, o uczucia. Ale przegrałam i pewnie przegram nie raz. Z tym,że nie chcę, aby to dziwne uczucie zazdrości i bezsensowności powtarzało się często. Muszę bardziej uodpornić się na ciosy. Mam zbyt dobre serce dla ludzi, a większość z nich to wykorzystuje,albo zwyczajnie nie docenia.
Jeszcze to wszystko do mnie nie dotarło.

Btw. coraz bardziej interesuje mnie magia. 

1 komentarz: