sobota, 29 października 2011

2.

Good bitch gone bad.


 

Wszystko pięknie ładnie <3 Tak to właśnie wygląda. Dla odmiany wszystko mogłoby się potoczyć jakoś inaczej, niestandardowo. Nie tak jak zawsze. Dla odmiany ten podgatunek mógłby okazać choć troszkę zdrowego rozsądku, zamiast skłonności autodestrukcyjnych. Bo tak dokładnie wygląda wszystko związane ze mną. Mam czyściutkie sumienie, ostrzegam, mówię, powtarzam. A wszyscy i tak kończą tak samo. Z roztrzaskaną na pół klatką piersiową i odrzuconym na trzy kilometry narządem wewnętrznym zwanym 'serce'.
Cóż za chore stworzenia ze skłonnościami masochistycznymi! 
Grrr....



xoxo

1 komentarz:

  1. Niestety wszystko jest tak jak wspominałam! Miałam rację co do tego prostego gatunku, jakim są mężczyźni.
    To jest tak przewidywalne, że aż czasem śmieszne! <3

    OdpowiedzUsuń