piątek, 30 sierpnia 2013
It`s me and my girlfriend <3
Tak dużo się dzieje, nie wiem co o tym myśleć. Niby jest pięknie, ale nie wiem, czy o to mi właśnie chodziło. Życie toczy się dalej, ludzie przychodzą i odchodzą, a ja? Nadal mam serdecznie wyjebane. To mnie trochę martwi. Let it be. Cudowne 10 dni, z cudownymi ludźmi, z konkretnym zapierdolem i z fantastyczną atmosferą. Oby ciągle coś się działo. Oby nuda nas nie dopadła. Błagam! Jutro kurs z moją towarzyszką broni Eve, potem terenówki, przyjazd taty, Rympau Duo w Pozku, a potem już tylko Tunis i październik. Niech nuda nas opuści, niech nigdy nie dopadnie!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz