Dosyć to zabawne. Nigdy specjalnie nie szukalam męskiego towarzystwa. Od zawsze ono znajduje się samo. Nawet, gdy o to nie proszę. Nagle budzisz się rano i uświadamiasz, że z dnia na dzień jesteś w coraz glębszym bagnie, ziemia osuwa Ci się spod nóg. Bo mimo tego wszystkiego co masz, wciąż jesteś samotna. Nie potrzebujesz faceta, ale sam fakt przeraża Cię do tego stopnia,że znów zaczynasz szukać pocieszenia w męskich ramionach, które odrzucasz, gdy tylko sytuacja staje się zbyt poważna. Nie chcesz być czyjąś wlasnością. Nie chcesz do kogoś należeć. Potrzeba Ci tylko trochę ciepla, w tym okrutnym świecie. Chociaż sama również jesteś okrutna. Zostawiasz wszystkich i wszystko, niczym dzieciak nudzący się zabawkami. Porzucasz od tak. Ale co z tego. Ciebie też ktoś, kiedyś tak wyrzuci. I znów obudzisz się rano z pustką i rozczarowaniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz