sobota, 26 listopada 2011

23.



Tak nostalgicznie. Niektóre rzeczy nie mieszczą mi się w glowie.
Życie jest tylko teatrem, a my, aktorami. Ty odgrywasz swoją rolę, ja swoją. Nie znamy się wcale. Znamy tylko maski, które oboje przywdzialiśmy.
Życie jest tylko przechodnim półcieniem,
Nędznym aktorem, który swoją rolę
Przez parę godzin wygrawszy na scenie
W nicość przepada – powieścią idioty,
Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą."
A mimo wszystko 'nie chcialabym tak po prostu przeminąć". Ciężko będzie, ale cóż. W życiu zawsze jest ciężko. Ale trzeba iść na przód. 
Chialabym znów mieć pozytywkę. Malą pozytywkę, z której po otworzeniu wieczka wyskakiwalaby maleńka baletnica na sprężyne, kręcąca się do okola przy utworze 'Dla Elizy'. Brakuje mi tego drobiazgu. To jakby wrota do dzieciństwa.


Ps. Daję radę z tarotem. Myślalam,że będzie gorzej. Balam się tych kart, ale najwidoczniej, na wyrost.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz